Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

M: równaj! Pan...

niedziela, 09 sierpnia 2009 11:57
Pan zabrał się za wychowywanie Kali! Od weekendu słychać tylko 'równaj' 'równaj';-)Nie wiem kto równa Pan czy Kali, ale z samotnego spaceru przychodzą zadowoleni. Następnym razem będziemy z Velvet ich śledzić]:-|, sprawdzimy jak ćwiczenia wyglądają.

Do wszelkich nauk, na poziomie początkującym, szukamy spokojnego miejsca, bez psów, ludzi. Ważne aby pies nie był rozpraszany i całą uwagę poświęcił nam. Pierwsze ćwiczenia można zacząć na chodniku/asfalcie a potem przejść na trawę gdzie jest więcej zapachów, listków, robaczków itd. Jeżeli pies współpracuje z nami możemy zmienić miejsce ćwiczeń na bardziej ruchliwe. Jeżeli pies będzie chodzić przy nodze w mieście lub w parku pełnym psów możemy sobie pogratulować...cierpliwości i wytrwałości ;-)

 

Pies po komendzie 'równaj' powinien iść po lewej stronie właściciela. Beagle na pewno nie będzie przyklejony łopatką do nogi przewodnika, tak jak np. owczarek niemiecki. Załóżmy, że musi iść dość blisko (= nie dalej niż kilkanaście centymetrów w bok od przewodnika).
Technik uczenia chodzenia psa przy nodze jest kilka. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ten który wychowuje psa bezstresowo jak i ten z rygorystycznym podejściem. Nie jestem zwolenniczką żadnego z nich, wolę coś po środku. Tutaj podam Wam technikę sprawdzoną:

Zaczynamy od prawidłowego trzymania smyczy dzięki czemu będziemy mieć większą kontrolę nad psem. Przewodnik trzyma koniec smyczy w prawej ręce a lewą ręką chwyta mniej wiecej w połowie, w miarę potrzeby wydłużając ją lub skracając. Pamiętajmy, że smycz nie może być naciągnięta. Jeżeli będzie luźna m.in. łatwiej będzie nam potem nauczyć psa komendy 'równaj' bez smyczy.

Przewodnik dając rozkaz „równaj!" rozpoczyna marsz zwykłym krokiem. Jeżeli pies ciągnie lub idzie w inną stronę powtarzamy rozkaz i ostro lecz krótko szarpiemy smycz (nie może być to długotrwałe szarpnięcie). Z chwilą gdy pies zrówna się z nogą przewodnika należy natychmiast go pochwalić i nagrodzić smakołykiem.

Kiedy opanujemy już chodzenie przy nodze w lini prostej należy urozmaicić ćwiecznie wprowadzając zwroty 'w prawo', 'w lewo'. Możemy również zmienić tempo marszu, od wolnego aż po bieg.


Pamiętajmy:

- chwalmy psa jeżeli dobrze wykonuje zadanie

- pies nie może zostawać w tyle ani nas wyprzedzać

- trzymajmy luźno smycz

- nie możemy zanudzić psa ćwiczeniami - kilka minut dziennie wystarczy z kieszenią wypchaną smakołykami;-)

(Pan: Pani ma racje. Cwiczenie nie moze trwac za dlugo poniewaz oprocz Kali nudzi sie takze pan... Wszystko zalezy od tego co sie chce osiagnac. Ja na przyklad nie oczekuje od Kali, ze bedzie karnie "przyklejona" do mojej nogi. Wystarczy jesli nie bedzie ciagnac smyczy i uciekac na boki. Staram sie robic to cwiczenie w roznych "okolicznosciach przyrody", rowniez wtedy gdy Kali lapie trop i chcialaby biec naprzod w nieznane. Z poczatku ciezko ale sa postepy... )


P.S. Oprócz tego, że licznik pokazuje coraz więcej odwiedzających, nie widać Waszej obecności;-(Proszę, zostawiajcie komentarze!!

komentarze (2) | dodaj komentarz

M: taxi

sobota, 25 lipca 2009 11:40
Dziewczyny mają nową taksówkę. W tej taksówce jeździ się w  bagażniku, w odróżnieniu od Pana taksówki gdzie jeździ się w klatce. Bagażnik bardzo spodobał się dziewczynom, jak tylko jest okazja próbują wskoczyć, choć czasem zderzak staje się przeszkodą;-)


A to znalazłam w TESCO...


Ciasto z polskich jagód i francuskich malin wyszło bardzo dobre.

komentarze (1) | dodaj komentarz

M: pierwsze psy za płoty ;)

piątek, 24 lipca 2009 13:21
...I po pierwszej wystawie. Bez większych osiągnięć wystawowych - lok.4, ale za to są osiągnięcia wychowawcze. Kali bardzo ładnie zachowywała się na ringu, była skupiona, współpracowała. Pięknie biagała nie lecąc za innym psem, stała jak posąg. Pokazała zęby.  Nawet ładnie stanęła na stoliku (dużo nie ćwiczymy bo nie mamy na czym), dopóki sędzina nie zaczęła obmacywać tylnych parti ciałka - Kali wolała się odwrócić i dać pani sędzinie buziaka, a nie spokojnie stać.



Za tydzień druga i ostatnia wystawa w tym roku. Dajemy Kali czas na nabranie ciałka.

komentarze (0) | dodaj komentarz

M: jak pies z koniem...czyli wielka przyjaźń

niedziela, 05 lipca 2009 13:18
Kilka tygodni temu wprowadziły się dwa konie na pobliskie pole. Co do jednego mam wątpliwości, nie żeby coś z nim nie tak, ale to chyba kucyk. Jakiś taki niższy, z dłuższymi włosami na grzbiecie:-/  Ok...nie znam się. Jedyne co wiem - oba płci męskiej ;-)Ale nie o tym.

Kali upatrzyła sobie tego większego (chyba też ma wątpliwości co do tego małego). Przez pierwsze 2-3 dni nieśmiało podchodziła do ogrodzenia, gdy potwór się ruszył uciekała i szczekała. Z dnia na dzień coraz więcej nabierała odwagi, a raczej przyzwyczajała się do nowego. Podchodziła, wąchała, a jak koń się schylał dotykały się noskami. Gdy potwór nagle wyzionął powietrzem z nozdrzy odskakiwała i chciała się bawić.

Dziś Kali na każdym łąkowym spacerze musi przywitać się z koniem. Choć już nie wygląda to tak zabawnie. Małe obwąchanko i do widzenia. Rutyna.




I tak jest ze wszystkim. Zwierzę wciąż zapoznaje się z nowymi zjawiskami, odgłosami. Na początku się boi, ale potem przyzwyczaja i staje się to normalnością (samochody, rowery, odkurzacz itd.). Jednym slowem - SOCJALIZACJA.

komentarze (0) | dodaj komentarz

M: wróciliśmy

niedziela, 28 czerwca 2009 12:41
Nie bić! Choć się należy...długo nas tu nie było. W ciągu tych dwóch miesięcy niewiele rzeczy się zmieniło, ale trochę wydarzyło (o tym w kolejnych postach), m.in. w maju byliśmy na urlopie w Lake District. Piękne widoki! Zdjęcie na zachętę:

komentarze (0) | dodaj komentarz

 123456789  »

piątek, 20 listopada 2009

Licznik odwiedzin: 2969

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

my pet!